Bułgaria ze względu na swój bałkański i orientalny charakter potrafi zaskoczyć turystów niezwykłością codziennych zwyczajów.

Kraina rakiją i kawą płynąca

Bułgarzy uwielbiają najpopularniejszy na Bałkanach alkohol – rakiję. Piją ją zwłaszcza do obiadokolacji. Rakiji nie można wypić duszkiem, należy się nią delektować. Każda rodzina obowiązkowo robi własną rakiję, zazwyczaj sporo mocniejszą od tych dostępnych w sklepie, których zawartość alkoholu wynosi 40%. Alkohol ten najczęściej robiony jest z winogron, a także śliwek, gruszek, brzoskwiń.

Podobnie jest z lutenicą, czyli pikantną pastą paprykową z dodatkiem cebuli, pomidorów i przypraw, którą każdej jesieni cała rodzina gotuje przed domem w ogromnym kotle. Przy tym ceremoniale uczestniczą wszyscy członkowie rodziny i każdy ma wyznaczone inne zadanie.

shutterstock_37290490

Bułgarska lutenica z chlebem

Jeżeli przyjdzie komuś do głowy wypicie w kawiarni herbaty, musi się liczyć z tym, że kelner będzie bardzo zaskoczony takim zamówieniem i może nawet zapytać, czy nie jesteśmy chorzy. Bułgarzy nie mają w zwyczaju pić herbaty, a jeśli już to miętową.

Częściej wybierają kawę i można mieć wrażenie, że jej spożywanie jest czymś w rodzaju kultu, gdyż potrafi im to zająć aż 3 godziny! W Bułgarii nie funkcjonuje pojęcie kawy z mlekiem – każda zamówiona kawa będzie zawsze będzie miała wygląd i smak tradycyjnego espresso. O istotności tego napoju świadczą też stojące na każdej ulicy automaty z kawą.

Uwaga, dziura!

W Bułgarii nie powinny nas dziwić tureckie toalety (tzw. ubikacja kucana). Nie kojarzmy ich jednak z prymitywnymi dziurami wykopanymi w ziemi. Toalety te składają się z wbudowanej w posadzce ceramicznej misy, a po obu stronach znajdują się podstawy na umieszczenie stóp. Możemy spotkać ją m.in. w Uniwersytecie Płowdiwskim.

Z kolei bułgarskie prysznice zazwyczaj nie posiadają ani brodzików, ani kabin, ani nawet kotar. W podłodze robione są jedynie odpływy dla wody, które i tak nie zapobiegają zalaniu łazienki, w czym Bułgarzy nie widzą nic złego.

Obowiązkowym elementem wyposażenia mieszkań jest klimatyzacja, która służy i ogrzewaniu, i chłodzeniu domu. Nawet jeśli w  mieszkaniu zamontowane są grzejniki, możemy mieć pewność, że nie będą działać.

Gościnność i biesiadowanie

Bułgarzy to niezwykle gościnny naród. Zawsze ugoszczą wszystkim, co mają najlepsze, nawet w mniejszych sklepikach zostaniemy poczęstowani tym i owym. Niekiedy w ramach gościnności będą próbowali nas swatać.

Ponadto Bułgarzy uwielbiają stołować się w knajpach. Tam też spotykają się z przyjaciółmi i rodziną, oddając się bardzo długiemu celebrowaniu posiłków, zwłaszcza w czasie przerwy obiadowej, która przestrzegana jest w każdym miejscu pracy (zwykle w godzinach 13.00-15.00). Obserwując wówczas Bułgarów, ma się wrażenie, że zawsze mają na wszystko na czas, że do donikąd się nie spieszą, a czas płynie jakby wolniej.

Do powszechnych widoków należą porozwieszane na niemal każdym drzewie, domu, płocie nekrologii, obowiązkowo ze zdjęciem zmarłego. Przy czym nie informują one o czyjejś śmierci, lecz o każdej jej rocznicy. Wielość tych zawiadomień na początku może wywoływać ciarki, zwłaszcza jeśli na zdjęciach widzimy bardzo młode osoby.

nekrologi

Nekrologi w Bułgarii (flickr.com/gordontour)

 Etykieta językowa

Jadąc do Bułgarii, należy się przygotować na dość częste nieporozumienia wynikające z faktu, że Bułgarzy mówiąc „tak” i „nie”, kiwają głowami odwrotnie niż Polacy. Ponadto, w zależności od pory dnia możemy użyć jednego z dwóch rodzajów „dzień dobry” – do godziny 10.00 mówimy „dobro utro”, a po 10.00 tradycyjne „dobyr den”. Nie powinno nas też zdziwić, gdy Bułgarzy, widząc nas po raz pierwszy, będą się do nas zawracać bezpośrednio, nie używając zwrotów grzecznościowych.