Na uliczkach starówki nie ma ani jednego turysty, Perystyl jest pusty, a kolorowe światła tworzą niepowtarzalną, wręcz  magiczną atmosferę… Tak właśnie wygląda Split nocą.

Nawet po sezonie Split jest jednym z najbardziej zatłoczonych miast w Chorwacji. Nie sposób zrobić sobie zdjęcie bez „mistrzów drugiego planu”, a chwilowe zatrzymanie powoduje blokowanie ruchu przechodniów. Każdy chce zagubić się w plątaninie wąskich uliczek, jak jednak zaginąć, gdy wokół są  wokół są tłumy turystów?

Warto odwiedzić Split w późnych godzinach nocnych. Znikają jednodniowi odwiedzający, a mieszkańcy i stali bywalcy już dawno śpią. Na zatłoczonych w dzień uliczkach w nocy trudno znaleźć choćby jednego przechodnia, a jedynymi towarzyszami spaceru są koty, które właśnie o tej porze mogą spokojnie wyprawić się na łowy…