W Polsce spada temperatura, przychodzą pierwsze chłody. W Dalmacji natomiast termometry wskazują 22 stopnie! Miejscowi zakładają cienkie bluzy, a turyści… Cóż, turyści wciąż się opalają.

Lato to najlepszy czas na wypoczynek. Jest wówczas najcieplej, a dni są najdłuższe. Chorwacka Dalmacja zapewnia jednak niesamowite doznania nawet jesienią. Na przełomie września i października życie w kurortach wciąż kwitnie. Od rana można wylegiwać się na plaży, a wieczorami zajrzeć do jednego z licznych caffe barów. Kioski z pamiątkami wciąż są otwarte. Miejscowe piekarnie oferują przysmaki za przyzwoitą cenę. Czynne są również restauracje.

Zadar

kościół św. Donata, fot. Katarzyna Rosińska

Zadar jest jednym z miast, które warto odwiedzić w tym okresie. Kamieniste plaże rekompensuje stara część miasta, która z jednej strony przyciąga antycznymi zabytkami, a z drugiej tętniącym życiem nocnym. Nie jest to ani wielkie miasto, w którym można się łatwo zgubić, ani maleńka miejscowość, w której atrakcje wyczerpują się w krótkim czasie. Można by rzec, że jest w sam raz. Starorzymskie dziedzictwo nadaje miastu niesamowity klimat. Wizyta w Zadarze zadowoli zarówno  osoby, które lubią leniuchować, jak i te, które lubią trochę pozwiedzać. Na ulicach spotkać można turystów z rożnych części świata.

Zadar

fosa i brama starego miasta, fot. Katarzyna Rosińska

Gwar rozmaitych języków miesza się z dźwiękami unikatowych morskich organów. Są to białe, kamienne schody, który wydają niesamowite odgłosy zbliżone do dźwięku organów. Nieopodal znajduje się słynny Pozdrav sunca, czyli wielki okrąg mieniący się rozmaitymi barwami. Nie można również przejść obojętnie obok Cerkwi Świętego Donata. To kościół wzniesiony w IX wieku, który zachwyca swą prostotą. Zjawiskowe są również bramy, które można tu zobaczyć. Najbardziej okazała z nich prowadzi do tak zwanego Starego Miasta. Powstała ona około XVI wieku i wzorowane jest na antycznych konstrukcjach, o czym mogą świadczyć kolumny i łuk, który wieńczy rzeźba lwa symbolizującego Republikę Wenecką.

Do Polski zawitała już jesień. Z Chorwacji natomiast wciąż można przywieźć nie tylko pamiątki i widokówki, ale także opaleniznę.